• Stare Łazienki

    Stare Łazienki

  • 1

Do elewacji wschodniej pałacu [Małachowskich] przylegała spacerowa galeria z żeliwnymi kolumnami i nieco zniszczonym dachem ze zbrojonego szkła. Podczas uroczystości państwowych, jubileuszy i zabaw ludowych [w latach 50. XX w.]

tam właśnie wiosenną i letnią porą, mieścił się bufet, a manifestacje, imprezy i potańcówki odbywały się na boiskach do piłki siatkowej, zlokalizowanych na terenie między Bramą Żelazną (Wschodnią), a tarasem z galerią. Scena (trybuna) była ustawiona na murowanym podwyższeniu na niedużej skarpie, po południowej stronie boisk. Na północno-wschodnim narożniku pałacu (na końcu elewacji wschodniej) zdolny uczeń szkoły plastycznej (mówili, że „Kordzik”) wyrył dłutem w tynku  kształtny i ponętny akt młodej kobiety, z dużym ślicznym biustem, krągłymi biodrami i długimi zgrabnymi nogami. Kontury swej odaliski poprawił czarną farbą. I to dzieło lokalnej sztuki przetrwało aż do kolejnego remontu pałacu.
W pokojach, gdzie mieści[ło] się […] Muzeum Bolesława Prusa, mieszkała wówczas rodzina pracownika Państwowego Uzdrowiska Nałęczów (tak brzmiała w tym czasie nazwa Zakładu), a na drugim piętrze pałacu mieszkało kilka rodzin. Na prawo od sieni, w sali gdzie dzisiaj ulokowano portiernię i wejście na nową klatkę schodową, znajdował się w tym czasie  warsztat stolarski „Uzdrowiska”.      
Kolejna  przebudowa  pałacu  miała  miejsce  w  latach  1957 – 1960.  Wykonana  zgodnie z wytycznymi profesora Władysława Tatarkiewicza, przywróciła zbliżony do pierwowzoru wygląd pałacu. Przede wszystkim zdjęto drugie piętro. W jego miejsce zbudowano łamany mansardowy dach,  kryty  blachą  miedzianą  z  lukarnami,  za  którymi mieszczą się pokoje na poddaszu. Zmieniono nieco układ pokoi na parterze i pierwszym piętrze, dobudowując min. boczną klatkę schodową prowadzącą na piętro i poddasze  drugiego piętra.  Zburzono wieżę, usytuowaną w południowo-zachodnim narożniku pałacu. Rozebrano także spacerową galerię. A my, chłopaki z ulicy Górskiego i „Werandek” –  podczas przebudowy pałacu –  czekaliśmy aż majster ogłosił robotnikom fajrant i od razu właziliśmy po drabinach na górę, przeskakiwaliśmy z gzymsu wieży (już bez dachu ) na chwiejne deski rusztowań przylegających niezbyt solidnie do ścian budynku i myszkowaliśmy po wnętrzu pałacu. To cud, że nikt z nas nie skręcił karku. Wśród zdobyczy, które udało nam się znaleźć w pałacowych pokojach, był rozdarty portret marszałka Rokossowskiego, kilka kart do gry z gołymi panienkami, zwój biletów do kina, pełna butelka zielonej lemoniady i zapewne wiele innych „zdobyczy”, o których czas już zatarł pamięć.  
Obecnie pałac Małachowskich spełnia głównie funkcje kulturalno-usługowe, gdzie mieści[ło] się [do niedawna] Muzeum Bolesława Prusa [jest] kawiarnia „Pałacowa”. Jest [nadal] miejscem koncertów muzycznych, spotkań literackich, konferencji, uroczystości jubileuszowych [i] bankietów […], wystaw artystycznych, różnych pokazów i prezentacji.1 Są tutaj,  w pokojach na poddaszu, również miejsca hotelowe (obecnie nieczynne). Ciągle trwa i unosi się bezszelestnie, wśród owych maskaronów, medalionów i festonów sali balowej, żywy powiew historii, nostalgiczna atmosfera starych, zamierzchłych już czasów. Upływający czas brutalnie jednak znaczy ślady, zarówno na bryle, jak i wewnątrz pałacu. Odpadają z budynku zewnętrzne gzymsy, [cały dach wymaga remontu] Zacieki i łuszcząca się miejscami farba w pięknej sali balowej, niszczejąca od słońca, mrozów i deszczów stolarka okienna i inne widoczne usterki wskazują, że nadszedł już czas na generalny remont Pałacu.
Ma też pałac Małachowskich swoją legendarną Czarną Damę. Dzisiaj nikt o niej już nie pamięta. Czyżby przestała pałac odwiedzać? Bo i jak ma po nim krążyć, skoro pałac był kilka razy przebudowywany. Salony i pokoje zmieniły dawny układ komunikacyjny, w miejsce starych przybyły nowe pomieszczenia na poddaszu i biedna Czarna Dama nie może teraz trafić do swoich pokoi.
A było to tak. Jeszcze za czasów panowania tu Małachowskich, gdy w roku 1800 Katarzyna Małachowska wyprowadziła się z dziećmi z Nałęczowa do Borkowic, co miało związek ze śmiercią w 1796 roku męża Antoniego, wojewody mazowieckiego. Pałac zaczął  w tym czasie służyć  już  tylko  jako  hotel  uzdrowiskowy  dla  gości  rozwijającego  się  zakładu wodoleczniczego rodziny Nałęcz Małachowskich.   W tymże pałacu, hotelu miało wówczas miejsce tragiczne wydarzenie. Oddajmy głos pamiętnikarzowi. Pałac nałęczowski,  jak pisał Stefan Brykczyński „...co się dość rzadko u nas zdarza, w roku 1863 posiadał jeszcze dawną swa cechę. Ściany pałacu wewnątrz były wybite adamaszkiem, nad drzwiami były panele przedstawiające obrazy mitologiczne (…). O jednym pokoju istniało podanie, że w nim matka przypadkiem otruła swą córkę, zmuszając ją do wypicia lekarstwa, które ta wypić nie chciała (…).”2 Zrozpaczona matka dostała „pomieszania zmysłów”3 i jak dopisano, a raczej domówiono wśród mieszkańców nałęczowskiego folwarku, krążyła po pałacowych pokojach błagając córkę o przebaczenie. Po śmierci tej kuracjuszki, w rocznicę tragicznego zdarzenia zjawiło się w pałacu widmo Czarnej Damy, wołające po imieniu otrutą dziewczynę. Tak było co roku, w każdą rocznicę śmierci chorej, czarna zjawa snuła się po pokojach, wołając głosem pełnym rozpaczy córkę, i potęgując hałas brzękiem  porcelanowych fiolek po zużytych lekarstwach. A w pokoju, gdzie dokonano nieumyślnego zabójstwa, jak pisze we wspomnieniach  Brykczyński  „...nikt nie chciał spać ani mieszkać.”4 Wydarzenie to musiało mieć miejsce (jeżeli w ogóle miało miejsce […] ) przed 1830 rokiem. Czyli w czasach, gdy w Nałęczowie funkcjonowało uzdrowisko Małachowskich.                                 

 Jerzy Michał Sołdek 

Przypisy

1. O wydarzeniach kulturalno-oświatowych, które miały miejsce w pałacu współcześnie, czytaj w: T. Kłak, W krajobrazie Nałęczowa, Nałęczów 2005; w rocznikach „Głosu Nałęczowa”, w „Gazecie Nałęczowskiej”. 
2. Cyt. S. Brykczyński, Moje wspomnienia. Rok 1863, Warszawa 1960, s.80.
3. Cyt. tamże.
4.  Cyt. tamże; również opowiadanie Janiny z Górskich Szokalskiej, rozmowy z lat 1966-1970.

Fragment książki Jerzego Michała Sołdka: Osobliwości, zagadki i tajemnice Nałęczowa. Nałęczowscy powstańcy sybiracy 1863, Nałęczów 2013.

fot.

1) Nałęczów. Pałac Małachowskich, wschodnia elewacja, na starej pocztówce, przed 1910 r.
2) Portret Katarzyny Małachowskiej (1753-1814), malarz nieznany.
3) Wnętrze sali balowej Pałacu Małachowskich, fot. J.M. Sołdek, 2010 r.
4) Koncert w sali balowej Orkiestry Kameralnej z Kobe (Japonia), fot. W. Malicki, 1987 r.

 

 

Kontakt

Towarzystwo Przyjaciół Nałęczowa
ul. 1 Maja 18/30
24-150 Nałęczów
e-mail: tpn@onet.pl

Prezes Bogusław Gałęzowski
tel. 601177676

Dyżury:
wtorek 15.30-17.30
czwartek 10.00-12.00